RSS
 

Bez młota, to nie robota…

08 mar

motto:

A gdybym był młotkowym. W „fabryce” z młotkiem szalał? To co byś powiedziała? Czy coś byś przeciw miała?

Drżała bym, drżała. Drżała bym, drżała…

„Współpraca między ludźmi może opierać się na umowie. A gdy umowa zostanie zerwana, pozostaje już tylko naga przemoc” (podręcznik akademicki PSYCHOLOGIA Jana Strelau, str.33).

Koniec polityki uśmiechów w będzińskim starostwie dojrzewał długo, ale nastąpił nagle.  Na czoło realnej polityki w powiecie wysunęło się główne kierownictwo będzińskiego SLD objawiające się w dwóch świętych osobach: Ojca i Syna. Z proletariackim zacięciem osobiście zajęli się kryzysem kopernikańskim ogłaszając, w miejsce polityki uśmiechów, dobrze funkcjonującą w minionych czasach doktrynę, sprowadzającą się do zasady: bez młota, to nie robota! Koniec sentymentów! Czas na młotkowych.

Zostałem ogłoszony „wrogiem ludu”. Wprowadzono zakaz zgromadzeń (klubu Wspólny Powiat), aby nie mącić ludziom w głowach. Zarządzono absolutną dyscyplinę głosowania ze szczegółową instrukcją, jak głosować. Ważni ludzie spotkali się z tymi radnymi, których można było pozyskać. Niczego nie zostawiono przypadkowi. Żadnych zahamowań. Naga przemoc.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS